Pan Sławek od zawsze był w ruchu – jego praca wymaga aktywności, a dni mijają mu bardzo dynamicznie. Mimo to, nadmiar kilogramów zaczął przeszkadzać w codziennym funkcjonowaniu – był spadek energii, gorsze samopoczucie i dyskomfort.
Nie chodziło o rewolucję, ale o dopasowanie diety do stylu życia. Plan żywieniowy uwzględniał zapotrzebowanie na energię, regenerację i możliwość jedzenia „w trasie”. Bez głodówek, bez restrykcji, za to z rozsądnym podejściem i wsparciem na każdym etapie.
Efekt? -20 kg, lepsze samopoczucie, większa lekkość i satysfakcja, że można połączyć aktywne życie z dbaniem o siebie.