Co zmieniło się w sposobie żywienia i stylu życia w stosunku do okresu poprzedzającego terapię?
Od pierwszej wizyt u pana Rafała zmieniłem swój sposób odżywiania, dzięki dobrze opracowanemu programowi żywienia kilogramy zaczęły spadać, moja aktywność fizyczna znacząco wzrosła – dwa razy w tygodniu ćwiczę w klubie Fitnessgym & Wellness w Jastrzębiu-Zdroju, systematycznie jeżdżę na rowerze i uczęszczam na pływalnię.
Czy prowadzona terapia miała także wpływ na stan zdrowia?
Dzięki zastosowanej terapii poprawił się również mój stan zdrowia, ciśnienie ze 150/85 ustabilizowało się na poziomie 125/75, wyniki badań laboratoryjnych mam w normie co spowodowało, że mój lekarz prowadzący zmniejszył mi dawkę leków na uregulowanie ciśnienia.
Co było dla pana najtrudniejsze?
W początkowym okresie stosowania diety najtrudniejszym elementem było ścisłe przestrzeganie ilości produktów żywnościowych oraz utrzymywanie określonych przerw pomiędzy posiłkami co w chwili obecnej nie ma już miejsca gdyż weszło mi to w krew i postrzegam to jako nawyk i nie mam z tym żadnych problemów.
Co najbardziej podobało się w prowadzonej terapii?
W prowadzonej terapii najbardziej podobało mi się to, że dzięki bardzo dobrze dopasowanym do moich potrzeb propozycjom posiłków moja waga systematycznie spada a ja czuję się coraz lepiej.
Co pana zdaniem udało się raczej na stałe zmienić w sposobie żywienia i stylu życia?
Dzięki opracowanej przez pana Rafał terapii zrezygnowałem ze słodyczy, kiełbas wieprzowych, piwa oraz ograniczyłem spożycie kawy do dwóch filiżanek dziennie co kiedyś wydawało mi się niemożliwe. Stosowana przeze mnie dieta stała się moim stylem żywienia na co dzień, wiem co jeść a czego unikać a najbardziej cieszy mnie systematyczność tak w odżywianiu jak i aktywności fizycznej.
Co chciałby Pan przekazać innym?
Jeżeli mają Państwo problemy z nadwagą lub otyłością to proponuję zwrócić się do poradni Dobry Dietetyk w Jastrzębiu-Zdroju, będą Państwo zadowoleni ze współpracy z panem Rafałem tak jak ja. W ciągu dziewięciu miesięcy schudłem 40 kg i nie głodowałem! Wystarczy trochę samozaparcia i ruchu.